niedziela, 25 lutego 2018

zmierzch

ZMIERZCH 2


***
czekamy za skałą
granat oceanu rozprysnął się wokół nas
odciął drogi powrotu
do wstającego po nocy dnia
uwiliśmy sobie gniazdo
by uchronić się przed światem
chimerami słabości
wiem że nie damy rady
schować się
przed słońcem
ale wciąż czekamy
na słońce





***
huk oceanu cichnie wieczorami
i zmienia się z lewiatana
w łagodną rybę
wchodzimy do wody
od kolan
zagłębiamy się
a czas pachnie zielonym pomostem
ostrze księżycowego sierpa
nie mierzy przeciwko nam
oświetla ocean
płyniemy bezpiecznie
jak dzieci słońca




***
za chroniącą skałą
nie obawiamy się złodziei
bo nie umiemy chować
przed sobą tajemnic






***
za chroniącą skałą
wznieśliśmy wieżę muzyki
i ustawiliśmy ją w centrum
jak totem
lecz nie tańczymy
wokół niej
nie peregrynujemy
ani nie szepczemy
modlitw
ona jest
i my przy niej
- zasłuchani

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz